BohaterOn

Uczniowie klas: VIb, VIIb, VIIIa i b włączyli się w ogólnopolską kampanię upamiętniającą uczestników Powstania Warszawskiego ,,BohaterOn”. Na adresata kartek z życzeniami i podziękowaniami wybrali p. J. Orszta.

Z lewej Janusz Orszt obecnie, z kolei z prawej Janusz Orszt na fotografii wykonanej krótko przed wybuchem Powstania Warszawskiego

  Notka biograficzna Janusza Orszta na podstawie S. Giziński
,,Niepospolici znad Drwęcy”.

Niestety pan Janusz nie otrzyma kartek z życzeniami i podziękowaniami od naszych uczniów. 14 października 2018 roku zginął w wypadku wraz ze swoją żoną Marią. Miałam to szczęście, że poznałam Ich oboje. Byli niezwykłymi ludźmi. Chociaż ich młodość przypadła na trudny wojenny i powojenny czas, nigdy nie tracili pogody ducha, radości i mieli wiele planów na przyszłość.

Kiedy odeszli, świat posmutniał. 

                                                                                                       J. Kuczkowska

Janusz Orszt urodził się 11.02.1932r. w Bobrownikach. Do września 1939r.  mieszkał wraz z rodzicami w Lubiczu. Po wybuchu wojny matka wraz z synami przeniosła się do Włocławka, a ojciec wyruszył na front. We Włocławku przebywali do wiosny 1942r., potem przez rok
 w Kromszewicach, by od wiosny 1943 r. zamieszkać w Warszawie.
Pan Janusz w czerwcu 1944 roku ukończył V klasę Publicznej Szkoły Powszechnej przy ul. Miodowej. Po wybuchu powstania kierownik internatu wprowadził go  jako łącznika do zgrupowania Armii Krajowej ,,Mścisław”, gdzie otrzymał pseudonim ,,Mały”. 21 sierpnia został ranny w lewe kolano i umieszczono go w powstańczym szpitalu obok kościoła św. Jacka. 2 września wkroczyli tam własowcy. Wymordowali ciężko rannych, obsługę lekarską, pielęgniarską oraz techniczną.  Wszystkich lżej rannych i ukrytych w piwnicach również zabijali. W jednej z ostatnich ustawionych do rozstrzelania grup znalazł się p. Janusz. Tylko dzięki wyjątkowemu szczęściu zawdzięcza życie. Na chwilę przed wydaniem komendy ,,pal” nadeszła grupa powstańców pędzonych przez wachmanów do obozu w Pruszkowie. Dla uzupełnienia braków w stanie osobowym tej grupy (z powodu ucieczek),  skazani zostali do niej włączeni. Pan J. Orszt uciekł z Pruszkowa i znalazł schronienie w sierocińcu przy zakonie Salezjanów w Miedniewicach za Żyrardowem. Po wyzwoleniu przez Rosjan w styczniu 1945r. wyruszył do Warszawy aby odszukać rodzinę. Matka przed wybuchem powstania mieszkała przy ul. Narbutta 25, ale kamienica została kompletnie zniszczona. Zostawił więc kartkę
z informacją i schronił się u przyjaciół ojca - nauczycieli Modrzejewskich.  U nich spotkał się
z ojcem Henrykiem, a w kwietniu 1945 r. z resztą rodziny we Włocławku.
Wkrótce potem zamieszkali  w Toruniu. Tu p. Janusz ukończył szkołę średnią i uprawiał sport szybowcowy. Został przyjęty do Oficerskiej Szkoły Inżynieryjno-Saperskiej we Wrocławiu,
ale po roku został usunięty jako ,,niebezpieczny element z akowską i powstańczą przeszłością”.
Podjął studia w Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, którą ukończył w 1957 r. Potem mieszkał i pracował w  Poznaniu , a od 1967 r. w Kołobrzegu. Jako emeryt działa społecznie. Był organizatorem Koła Żołnierzy AK - kontynuatorów idei Armii Krajowej. Jest wieloletnim  prezesem Koła Kołobrzeg Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Odznaczony Krzyżem Armii Krajowej, Warszawskim Krzyżem Powstańczym.
Grupa uczniów naszej szkoły zaprzyjaźniła się z p. Januszem podczas przygotowania prac na konkurs ,,Niezwyciężeni  1918-2018. Pokolenia Niepodległej”. Podczas rozmowy telefonicznej zbierali informacje dotyczące stryjów p. Janusza - Ludwika i Józefa Orsztów. Dzięki wsparciu p. Janusza  nasza szkoła otrzymała w 5-letni depozyt odznaczenia
po Henryku Orszcie z Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. Pamiątki będą prezentowane w powstającej szkolnej izbie pamięci.